
Płacisz niebotyczne składki zdrowotne, a w zamian dostajesz bilet na ruletkę ze swoim zdrowiem! We Francji rutynowy zabieg chirurgiczny potrafi zmienić się w dożywotni koszmar, za który płacisz własną kieszenią i zdrowiem.
Płacisz gigantyczne podatki, a jakość usług leży
Francuski system ochrony zdrowia bezlitośnie wyciąga z portfela podatnika ostatnie euro. Niestety jakość usług w wielu placówkach przypomina raczej ponury żart niż standardy państwa opiekuńczego.
Przekonał się o tym pacjent, dla którego zwykły zabieg skończył się tragicznym w skutkach błędem lekarskim. Sprawa ciągnęła się latami w urzędniczych kuluarach, zanim zajęły się nią najwyższe instancje.
Biurokratyczny paraliż i spóźnione sprawiedliwości
Dopiero Conseil d’État musiał osobiście zaostrzyć sankcje dla chirurga za jego katastrofalne niedbalstwo. To dobitnie pokazuje, jak skrajnie niewydolne bywają lokalne sądy lekarskie i izby medyczne.
Instytucje takie jak URSSAF potrafią bezawaryjnie ściągać ciężkie podatki co do centa. Gdy jednak przychodzi do ochrony pacjenta przed niekompetencją, cała francuska biurokracja nagle doznaje paraliżu.
Droga medycyna i brak jakiejkolwiek odpowiedzialności
Polacy mieszkający we Francji każdego miesiąca oddają potężną część swoich zarobków na tutejszy system medyczny. Za tak gigantyczne pieniądze mamy prawo wymagać bezwzględnego profesjonalizmu!
Sankcje nakładane na nieudolnych lekarzy po latach procesów nie cofną ludzkiego cierpienia ani kosztów rehabilitacji. System po raz kolejny udowadnia, że szary człowiek jest tylko pozycją w biurokratycznym arkuszu wpłat.
Czy Twoim zdaniem francuski system zdrowotny jest wart tak wysokich składek płaconych każdego miesiąca?



