
Wielkie sprzątanie i jeszcze większe mandaty
Paryski ratusz po raz kolejny udowadnia, że najlepszą metodą na rozwiązanie każdego problemu jest wyciągnięcie ręki po pieniądze mieszkańców. Miliardy euro wpompowane w czyszczenie rzeki nie wystarczyły, by udostępnić ją ludziom, za to świetnie uzasadniają nowe restrykcje. Od teraz nielegalna **kąpiel w Sekwanie** oraz w paryskich kanałach grozi drakońską karą, a wysokość **mandatu prawie się podwoiła**.
Upały sięgające **30 stopni** dają się wszystkim we znaki, ale francuska biurokracja nie zna litości. Zamiast obiecanych darmowych stref relaksu mieszkańcy dostają wyższe kary i dodatkowe patrole. Urzędnicy z **Mairie de Paris** uznali, że ochrona zdrowia obywateli najlepiej wychodzi poprzez czyszczenie ich portfeli.
Luksusowa ochłoda po parysku
Sprawa jest prosta i wysoce dochodowa dla miejskiej kasy. Jakość wody w rzece wciąż budzi wątpliwości, jednak zamiast skutecznych rozwiązań władze serwują kolejne zakazy. Każda próba spontanicznego ochłodzenia się w wodzie kończy się natychmiastowym i niezwykle kosztownym spotkaniem ze służbami miejskimi.
Turyści oraz paryska Polonia zostali postawieni pod ścianą. Zamiast korzystać z uroków lata, muszą tłoczyć się na przepełnionych basenach lub płacić za wstęp na komercyjne kąpieliska. **Ratusz w Paryżu** po raz kolejny nakłada finansowy podatek od miejskiego absurdu.
Co myślisz o tak wysokich karach finansowych serwowanych przez paryski ratusz? Daj nam znać na Facebooku.



